W Gminie Pietrowice Wielkie przed 100 laty (1920)

W Gminie Pietrowice Wielkie przed 100 laty (1920)

100. lat temu miejscowości tworzące dziś Gminę Pietrowice Wielkie były przedmiotem niezwykłej niemiecko-polskiej rywalizacji, swoistej licytacji o Górny Śląsk. Po zakończeniu I. wojny światowej w wielu częściach Europy dochodziło do sporów i przesunięć granicznych. Nasz region, podzielony od połowy XVIII wieku między Austrię i Prusy stał się dzięki swoim bogactwom naturalnym i rozwiniętemu przemysłowi kością niezgody pomiędzy Czechosłowacją, Niemcami i Polską. Teren dawnego, o wiele bardziej niż dziś rozległego powiatu raciborskiego stał się początkowo głównie polem roszczeń Czechosłowacji ale ostatecznie „wielka polityka” na konferencji pokojowej we francuskim Wersalu zdecydowała, że mieszkańcy dzisiejszego terenu Gminy Pietrowice Wielkie mogli opowiedzieć się w plebiscycie za przynależnością do Niemiec lub do nowo powstałej Polski. Nie pomogły też późniejsze starania, by w okolicach zamieszkanych przez tzw. „Morawców” można było głosować za przynależnością do Republiki Czechosłowackiej. Co ciekawe, mimo prób, niepowodzeniem zakończyły się również ówczesne starania części Górnoślązaków, aby w plebiscycie była możliwość optowania za niepodległym państwem górnośląskim – brak było ku temu wystarczającego poparcia międzynarodowego.

Plebiscyt poprzedziła szeroko zakrojona i kosztowna działalność propagandowa państw zainteresowanych Górnym Śląskiem (a konkretniej: zainteresowanych zyskami wynikającymi z jego posiadania). Warto przytoczyć opinię o czasie plebiscytu przedstawioną przez ówczesnego przełożonego klasztoru franciszkańskiego na Górze św. Anny, Ojca Kolumbana Soboty, która bardzo dobrze oddaje atmosferę omawianego okresu: „Życie polityczne stawało się coraz dziksze, agitacja przybierała niesłychane formy. Jeden wiec gonił drugi, mury, płoty, domy były oblepione plakatami. Gazety i w ogóle cała prasa krzyczała, kłamała i zapowiadała niestworzone rzeczy. Jeden obóz chciał drugi prześcignąć. Wydawnictwa miały olbrzymie fundusze do dyspozycji”. Agitacja skierowana była przede wszystkim do mieszkańców regionu niezdecydowanych którą stronę poprzeć. Takich nie brakowało, ponieważ wielu było zrażonych do państwa niemieckiego, mając w świeżej pamięci tragiczny i pełen wyrzeczeń oraz strat czas I. wojny światowej. Z drugiej strony, nowo powstała Polska była dla wielu nieznana, jawiła się jako daleka, obca, niepewna. Nieraz decydowała zimna kalkulacja: przynależność do jakiego państwa mogła się bardziej opłacać i zapewnić spokojny byt? Dla strony polskiej miejscowości zamieszkane głównie przez tzw. „Morawców” (Pietrowice Wielkie i Samborowice), były szczególnie ciężkim terenem dla zdobycia głosów, ponieważ ich ludność prezentowała zazwyczaj proniemieckie postawy polityczne. Wielkich sukcesów Polacy nie mogli się spodziewać też oczywiście we wsiach z przewagą ludności niemieckiej, jak Gródczanki. Strona polska upatrywała swych szans na zdobycie głosów w miejscowościach, w których dominowała ludność posługująca się dialektami górnośląskimi, zaliczanymi przez stronę polską jako dialekty języka polskiego (Cyprzanów, Janowice, Kornice, Krowiarki, Lekartów, Maków, Pawłów, Żerdziny). Z racji używanego języka strona polska traktowała też tę ludność jako swoich, jako Polaków, ale najczęściej nieuświadomionych, nie respektując często innych wyborów i postaw tożsamościowych samych zainteresowanych.

Na wartościowe źródła historyczne dla tego sporu w wymiarze lokalnym natrafiamy w Archiwum Państwowym w Katowicach. W zespole archiwalnym Polskiego Komisariatu Plebiscytowego dla Górnego Śląska zachowały się m. in. spisy członków biur plebiscytowych z grudnia 1920, organizowanych przez stronę polską w ówczesnym powiecie raciborskim. Biura te miały reprezentować polskie interesy w rywalizacji o nasz region i czynnie włączać się w agitację plebiscytową na rzecz Polski. Podobne komitety tworzyła strona niemiecka, jednak nie udało się ustalić, czy przetrwały analogiczne spisy. Warto przywołać tutaj te cenne dla historii lokalnej i miłośników genealogii materiały – może ktoś odnajdzie w przywoływanym spisie swoich przodków czy krewnych? Nie brak w naszych okolicach rodzin, których przodkowie żyli tutaj przed 100. laty. Trzeba przyznać, że angażując się w działalność polskich biur na terenie o wyraźnych proniemieckich sympatiach, musiano wykazać się wielką odwagą cywilną. Co ciekawe, przywoływany dokument o składach osobowych polskich biur sporządzono w języku niemieckim! W końcu, mało który Górnoślązak potrafił wtedy pisać po polsku, ponieważ w szkołach uczono pisania po niemiecku. Na potrzeby niniejszego artykułu dokonano przekładu na polski, i tylko personalia podaje się w oryginalnym zapisie. A zatem, kim byli ci „polscy królowie”, jak to uszczypliwie nazywała ich ludność nie popierająca polskich dążeń na Śląsku? Oto lista:

Cyprzanów (Czypszanow):

I. Kaiser Josef – ślusarz, urodzony i zamieszkały w Cypszanowie, lat 38,

II. Chmiela Joh. – rolnik, ur. i zam. w Cypszanowie, lat 25,

III. Chmiela Karl – rolnik, ur. i zam. w Cypszanowie, lat 57.

Janowice (Janowitz):

I. Chmiela Albert – murarz, ur. i zam. w Janowicach, lat 36,

II. Chory Tomas – karczmarz, ur. i zam. w Janowicach, lat 44,

III. Sziborski Franz – piekarz, ur. i zam. w Janowicach, lat 40,

Kornice (Kornitz):

I. Marczinek Ant. – rolnik, ur. i zam. w Kornicach, lat 42.

II. Wochnik Franz – rolnik, ur. w Grzegorzowicach, zam. w Kornicach, lat 49,

III. Wosnitza Josef – rolnik, ur. i zam. w Kornicach, lat 49,

IV. Cyranek Josef – rolnik, ur. w Pawłowie, zam. w Kornicach, lat 48,

Krowiarki (Polnisch Krawarn):

I. Pietrzyk Emil – rolnik, ur. i zam. w Krowiarkach, lat 44,

II. Josko Teofil – rolnik, ur. i zam. w Gamowie, lat 37,

III. Affa Johann – rolnik, ur. i zam. w Gamowie, lat 63,

Lekartów (Lekartow):

I. Krettek Karl – zagrodnik, ur. i zam. w Lekartowie, lat 64,

II. Wollnik Viktor – robotnik, ur. w Wojnowicach, zam. w Lekartowie, lat 36,

Maków (Makau):

I. Gornik Franz – rolnik, ur. i zam. w Makowie, lat 45,

II. Broda Teodor – rolnik, ur. w Rudzie Śląskiej, zam. w Makowie, lat 56,

III. Binczek Julius – rolnik, ur. i zam. w Makowie, lat 53,

IV. Cyranek Wilhelm – rolnik, ur. i zam. w Makowie, lat 57,

Pawłów (Pawlau):

I. Kurek Josef – majster murarski, ur. i zam. w Pawłowie, lat 41,

II. Mainusch Tomas – majster murarski, ur. i zam. w Pawłowie, lat 41,

III. Dziwok Josef – murarz, ur. i zam. w Pawłowie, lat 41,

IV. Wypler Josef – rolnik, ur. i zam. w Pawłowie, lat 52,

Samborowice (Schammerwitz):

I. Posmyk Johann – kowal, ur. w Lekartowie, zam. w Samborowicach, lat 26,

II. Posmyk Karl – ślusarz, ur. w Lekartowie, zam. w Samborowicach, lat 55,

Żerdziny (Schardzin):

I. Kwasny Josef – chałupnik, ur. w Pawłowie, zam. w Żerdzinach, lat 52,

II. Widok Josef – rolnik, ur. w Krowiarkach, zam. w Żerdzinach, lat 53,

III. Goretzki Franz – rolnik, ur. i zam. w Żerdzinach, lat 45,

IV. Marczinek, imienia nie podano – rolnik, ur. i zam. w Żerdzinach, lat 32,

Przy miejscowościach Gródczanki (Ratsch) i Pietrowice Wielkie (Gross-Peterwitz) widniały puste, niezapisane listy. Jako, że były to miejscowości zamieszkiwana głównie przez ludność nie-polską, to być może nie znaleziono chętnych do działalności w lokalnym polskim biurze plebiscytowym? W spisie brak również Amandowa, który w omawianym czasie nie był jeszcze osobną wsią, więc nie powołano w nim biura plebiscytowego.

Na koniec, gwoli uzupełnienia, trzeba koniecznie dodać, iż to, że ktoś znalazł się w 1920 r. w polskim czy niemieckim biurze plebiscytowym nie oznacza, że tam pozostał, albo, że wskutek różnych wydarzeń i doświadczeń nie zmienił później poglądów! Albo, że jego potomkowie nie mieli innych zapatrywań niż „starziki”. Bo przecież, górnośląskie dzieje związane z postawami wobec rządzących naszym regionem państw czy też z wyborem tożsamości znają wiele takich przypadków zmian. Ot, nasza górnośląska specyfika…

Kamil Kotas (Chałupki)

Artykuł ukazał się pierwotnie w „Głosie Gminy Pietrowice Wielkie” z kwietnia 2020 r. W niniejszej  wersji poprawiono informację nt. miejsca urodzenia Teodora Brody z Makowa.

Opublikowane przez
WAW
Dołącz do dyskusji

WAW

Wydawca, redaktor naczelny - zapraszam do kontaktu autorów oraz czytelników pod adresem mailowym ziemia.raciborska@gmail.com