Komunikacja miejska w Raciborzu

Komunikacja miejska w Raciborzu

Współczesny raciborzanin – jeżeli nie używa własnego samochodu – chcąc dostać się do szpitala na ul. Gamowską, albo do Markowic, pojedzie zapewne autobusem, przecież nie pójdzie pieszo. Bo też uważamy, że komunikacja miejska jest czymś oczywistym, i nam się należy. Jednak nie zawsze tak było.

Do podróży „międzymiastowych” – nim do Raciborza 1 stycznia 1846 roku dojechał pierwszy skład kolei żelaznych – używano dyliżansów. Trzeba sobie uzmysłowić, że podróże dyliżansem trwały bardzo długo. Z „Dzienników” Josepha von Eichendorffa wiemy, że w 1804 roku podróż z Wrocławia przez Nysę do Raciborza trwała aż 45 godzin. Pół wieku później pociąg pośpieszny z Berlina przez Wrocław, Racibórz do Wiednia potrzebował jedynie 33 ½ godziny. Ale wróćmy do komunikacji miejskiej.

Jeżdżąc po Raciborzu można było korzystać z dorożek. Nie wiemy, kiedy w Raciborzu wprowadzono dorożki. Z ryciny, przedstawiającej dworzec kolejowy w II połowie XIX wieku widzimy dwie dorożki, a właściwie kryty powóz oraz elegancki ekwipaż, którym zajeżdża zapewne jakaś właścicielka okolicznego dworu. Ale zapewne przed dworcem stały także dorożki, z których mogły korzystać osoby, przybywające pociągiem. Z całą pewnością także na rynku był postój dorożek. Na jednej z fotografii widzimy dorożkę, zaprzężoną w parę siwków, stojącą przed samym ratuszem. Stroje wydają się wskazywać na koniec XIX wieku. Na innej fotografii, pochodzącej najpewniej z początku XX wieku, widzimy nawet dwie dorożki oczekujące na rynku na pasażerów.

Wiadomo, że Racibórz miał kilka pobliskich miejsc wycieczkowych. Dzisiejszą ul. Gamowską można było – przez „Wymole” – dostać się do znanej ongiś gospody o nazwie „Sanssouci”. Można było tam bawić się „bez starości”, bez trosk, jak wskazuje na to francuskie słowo użyte na miano gospody. Było to jedno z miejsc niedzielnych wycieczek raciborzan. Z źródeł wiadomo, że na początku ul. Gamowskiej w niedziele stało kilka dorożek, którymi można było dostać się do „Sanssouci”. Co prawda ta gospoda dzisiaj już nie istnieje, ale w pobliżu powstało osiedle domków jednorodzinnych o nazwie „Cisza”. Dodajmy, że wspomnianymi dorożkami można było pojechać także do dużej gospody na „Wzgórzu Domsa” (Domsanhöhe), nazwane tak po Domsach, właścicielach największej w Raciborzu fabryki tytoniu i tabaki, do których należał także folwark i pałacyk w Pawłowie. Dzisiaj to miejsce jest nazywane „Kolonią Pawłów” – na rozwidleniu dróg do Pawłowa, Żerdzin i Pietrowic Wielkich.

Z chwilą rozpowszechnienia się samochodów w Raciborzu pojawiły się też taksówki, które również służą komunikacji miejskiej. Z licznych przedwojennych widokówek wiemy, że przed dworcem kolejowym, przy istniejącej tam wówczas wysepce był postój taksówek. Widokówki pokazują nam, że także na rynku był postój dla taksówek.

W 1895 roku w niemieckiej firmie Benz (późniejszy Mercedes-Benz) powstały pierwsze konstrukcje dużych samochodów do przewozu osób napędzane silnikami spalinowymi, nazywane „Automobil–Omnibus”, następnie „Auto–Omnibus”, poprzedniczki obecnych autobusów. Choć trzeba dodać, że istniały poprzednio takie „omnibusy” ciągnione przez konie. Także Racibórz nie mógł się obyć bez miejskiej komunikacji autobusowej. Było to tym bardziej potrzebne, że miasto czyniło starania o dalsze poszerzenie swojego terytorium przez przyłączenie okolicznych miejscowości (od 5 I 1927 przyłączono do miasta Ostróg i Studzienną). Nie znamy dokładnej daty zaprowadzenia w Raciborzu miejskiej komunikacji autobusowej. Jednak z opracowanego przez dr. Jüttnera, szefa urzędu katastralnego, i wydanego w 1926 roku przez raciborski „Verkehrsverein” (towarzystwo turystyczne) „Verkehrsplan von Ratibor” (plan komunikacyjny Raciborza) zawiera informacje o istnieniu 4 linii autobusowych. Dodajmy, że zajezdnia autobusów mieściła się na terenie zakładów gospodarki miejskiej, które znajdowały się na rogu ul. Piaskowej i ul. 1 Maja, gdzie była także gazownia i elektrownia miejska. Wydaje się, że warto przedstawić, jak jeździły wówczas autobusy w Raciborzu. Dla lepszego zobrazowania posłużymy się obecnymi nazwami ulic.

Wszystkie te linie autobusowe rozpoczynały się na Rynku. Tam był zatem „dworzec autobusowy”. Widać to zresztą na licznych widokówkach. Na niektórych można zobaczyć po dwa a nawet trzy stojące autobusy. Przystanki znajdowały się w różnych miejscach rynku: przed ratuszem, po obu stronach kolumny Maryjnej, przy wlocie ul. Rzeźniczej a także przed pierzeją południową. Pierwsza linia prowadziła z Rynku ul. Długą, Londzina i Kozielską do „myta”, które znajdowało się przy rozwidleniu ul. Kozielskiej i ul. Podmiejskiej, prowadzącej do Miedoni i Łubowic. Przystanki tej linii były na pl. Wolności oraz przy ul. Różyckiego, Głubczyckiej, Śląskiej i Piotrowskiej. Trasa powrotna przebiegała po tych samych ulicach.

Kolejna linia rozpoczynała swój bieg także na Rynku, skąd trasa biegła po ul. Mickiewicza do dworca, określanego jako ”dworzec główny”, skąd prowadziła na ul. Piaskową, gdzie przed gazownią był przystanek. Następnie autobus zatrzymywał się koło dworca kolei wąskotorowej Racibórz–Gliwice Trynek, który mieścił się między ul. Piaskową (obwodnicą) a Szkołą Podstawową Nr 2. Stamtąd linia prowadziła po ul. Szkolnej – z przystankami ul. Fabryczna/Srebrna oraz przy skrzyżowaniu z ul. Rybnicką – a dalej po ul. Rybnickiej z postojem przed restauracją w pobliżu skrzyżowania z ul. Fabryczną. Po przejeździe pod torami kolejowymi następne przystanki były u zbiegu z ul. Cygarową oraz z ul. Jana. Po zatrzymaniu się autobusu przy moście Zamkowym, dojeżdżał on ul. Odrzańską do Rynku.

Trzecia linia prowadziła z Rynku do gospody „Erholung” (Wypoczynek), mieszczącej się przy ul. Jana Pawła II obok małego parku, położonego na rogu ul. Ocickiej. Przystanki tej linii były: na ul. Nowej przed Sądem (a według oznaczenia koło kawiarni „Residenz”, mieszczącej się na dzisiejszym skwerku Moniuszki na rogu ul. Nowej i Długosza), na ul. Opawskiej przed wejściem do teatru miejskiego, zatem naprzeciwko wlotu ul. Staszica, u zbiegu z ul. Eichendorffa i przy wlocie ul. Waryńskiego (oznaczony jako „stadion Preußen” – ten znajdował się między ul. Waryńskiego i Łąkową, gdzie dziś jest osiedle mieszkaniowe i market „Tesco”). Kolejny przystanek był u wlotu ul. Polnej. Na ul. Ocickiej autobus zatrzymywał się koło „Kolonie Vogelsang”, zatem kolonia „Ptasie Trele”, czyli osiedle domów w okolicach ul. Chorzowskiej i Mysłowickiej. Przystanek końcowy znajdował się przed gospodą „Wypoczynek”. W drodze powrotnej autobus zatrzymał się na ul. Drzymały u zbiegu ul. Głowackiego oraz na dworcu, skąd zajeżdżał na Rynek.
Istniała jeszcze czwarta linia prowadząca z Rynku do Bieńkowic i z powrotem. Przebiegała ona po ul. Nowej i Opawskiej, gdzie przystanki pokrywały się z trasą do „Wypoczynku”. Następne przystanki były w Studziennej na pl. Zakopiańskim i w Sudole na „placu wiejskim” u zbiegu ul. Korczaka i Topolowej. Plan miasta wspomina jeszcze o „pocztowych liniach autobusowych” z Raciborza do Maciowakrza i z powrotem, do Dzielowa i z powrotem oraz do Pawłowiczek i z powrotem.

Analizując fotografie z raciborskimi autobusami miejskimi zwraca uwagę różnorodność marek i typów. Autobusy miały jasno-żółty kolor i były po obu stronach zdobione herbem miasta i dużymi napisami „Stadt Ratibor” (miasto Racibórz).

Znana jest jeszcze jedna widokówka–fotomontaż z końca XIX wieku, przedstawiająca rynek z licznymi środkami komunikacji. Widzimy na niej odkrytą taksówkę, autobus, tramwaj, kolej wiszącą, samolot-dwupłatowiec i nawet balon (Zeppelin nie był jeszcze wynaleziony). Umieszczony na pierwszym planie pan w kapeluszu, przewożący innego pana na taczkach, jest niewątpliwie dopełnieniem satyrycznego spojrzenia na „Racibórz – obraz przyszłości”, jak widokówka jest zatytułowana. Z realnych środków komunikacji miejskiej godny uwagi wydaje się tramwaj. Racibórz nie miał tramwajów. Nie są także znane żadne plany zbudowania ich w naszym mieście. Zachowały się natomiast plany z 1910 r. zbudowania w Opolu linii tramwajowej spod dworca, przez rynek do Prószkowa. Opole, będące od 1815 roku siedzibą „Rejencji Górnośląskiej”, miało w 1910 r. około 30.000 mieszkańców. Dla Raciborza, liczącego w 1910 r. ponad 38.000 mieszkańców, planów zbudowania linii kolejowych nie sporządzono a w każdym razie takie się nie zachowały, względnie nie są znane. A trzeba wspomnieć, że Gliwice, Bytom i okoliczne miejscowości już od 1894 r. miały tramwaje w ramach komunikacji konurbacji górnośląskiej.

Jeżeli chodzi o komunikację autobusową warto nadmienić, że w pierwszym powojennym przewodniku turystycznym „Racibórz i okolice” Antoni Polański pisze, że „przez Racibórz przechodzą 4 linie komunikacji PKS”, a dalej: „Jedna z nich obsługuje tylko miasto, łącząc poszczególne dzielnice ze śródmieściem”. Ta informacje wskazuje na istnienie miejskiej komunikacji autobusowej już 1954 r. Młodszej generacji trzeba jednak zwrócić uwagę, że w owym czasie autobusy przejeżdżały także ul. Długą, nie wspominając o tym, że oczywiście także Rynek był wtedy dopuszczony do ruchu kołowego.

Paweł Newerla

Dorożki przed raciborskim dworcem
Dorożka przed ratuszem
Postój dorożek na rynku
Gospoda „Sanssouci”
Ogródek piwny gospody w „Domsanhöhe” (Wzgórze Domsa) — cel niedzielnych wycieczek raciborzan
Taksówki na postoju przed dworcem
Taksówka na postoju przy kolumnie Maryjnej

Autobus komunikacji miejskiej Raciborza przed Oborą: (od lewej) konduktor Johann Wieczorek i kierowca Erich Tegel
Satyryczna wizja przyszłości komunikacji miejskiej
WAW
Opublikowane przez
WAW
Dołącz do dyskusji

1 komentarz
WAW

WAW

Wydawca, redaktor naczelny - zapraszam do kontaktu autorów oraz czytelników pod adresem mailowym ziemia.raciborska@gmail.com