Wojenne losy skarbu z raciborskiej kolegiaty

Wojenne losy skarbu z raciborskiej kolegiaty

Ponad 6 lat temu (08.04.2014), w przedstawionym na portalu naszraciborz.pl artykule pt. „Utracone skarby kościoła farnego w Raciborzu” wymieniałem zrabowane i zniszczone w marcu 1945 roku zabytki kościoła WNMP w Raciborzu. Wśród nich były przedstawione losy relikwiarza – misy z głową św. Jana Chrzciciela. Wtedy napisałem o niej: – Misa z głową Jana Chrzciciela. Wraz z kustodią w kwietniu 1945 roku ze skarbca kościelnego zrabowano też inny bezcenny zabytek – wielką srebrną i pozłacaną misę z głową Jana Chrzciciela. Misa znalazła się w Raciborzu w 1608 roku. W testamencie zapisał ją kościołowi WNMP proboszcz wrocławskiej katedry i raciborski kanonik, Peter Kozlowski. Twórcą był wrocławski złotnik Jorg Schleffus. Powstała w 1571 roku. Po tym zabytku pozostały nam też tylko zdjęcia. które nie pokazują w pełni jej wartości. Możemy tylko porównać raciborską misę z głową Jana Chrzciciela z innym podobnym dziełem sztuki. Jako że misa z głową Jana Chrzciciela Jorga Schleffusa miała być przekazana do Raciborza, kanonik Peter Kozlowski ufundował dla katedry wrocławskiej nową (Jan Chrzciciel jest głównym patronem diecezji wrocławskiej). Teraz wracam do tego tematu, bo pojawiły się nowe ciekawe fakty. – Misa nie została wywieziona do Rosji wraz z Wielką Monstrancją! Jest gdzieś w Polsce, w prywatnych zbiorach.

W końcu kwietnia tego roku skontaktował się ze mną pracownik UJ w Krakowie Adam Jelinek, który zbiera materiały do katalogu miejsc pochówków Piastów śląskich. Natrafił na ten mój artykuł o kościele farnym i interesowało go czy mam coś więcej o trumnie świątobliwej Eufemii (Ofka) z Raciborza. Przekazałem mu swoje materiały i zrewanżował mi się napisanym już ponad 30 lat temu artykułem już nieżyjącego (zm. 2004), prof. Lecha Kalinowskiego. W książce „Speculum artis. Treści dzieła sztuki średniowiecza i renesansu.” (Warszawa 1989) miał być też opis misy św. Jana Chrzciciela z kościoła WNMP w Raciborzu, jednak publikację okrojono i ten fragment się w niej nie znalazł. Adam Jelinek ponad 25 lat temu zrobił u prof. Kalinowskiego skan tego opisu misy i teraz mi go udostępnił. Obok dokładnego opisu misy (niżej cała treść opisu misy prof. Kalinowskiego) jest w nim podane, co się stało z misą w 1945 roku. Są tam nowe, nieznane dla raciborskich historyków, fakty.

Misa w marcu 1945 roku została wyciągnięta przez trofiejszczików [od red. żołnierze Armii Czerwonej odpowiedzialni za grabieże mienia i dzieł sztuki] z sejfu w skarbcu kościoła. Uszkodzono ją przy tym. Odpadła głowa i być może wypadły z niej relikwie, jeżeli takie w głowie były (wspomniane niżej w opisie misy relikwie z Wyszehradu zostały raczej przełożone do nowej wrocławskiej misy z głową św. Jana Chrzciciela; może cząstka z nich znalazła się w raciborskim relikwiarzu). Dwóch raciborzan, którzy byli przy tym, Noga i Zając, ugadali się z sowieckimi sołdatami i za rower odkupili od nich misę oraz za wódkę jeden kielich. Misę chcieli przekazać proboszczowi ks. Schulzowi, przedwojennemu proboszczowi kościoła farnego, ale ten bał się ją przyjąć (mógł wylądować w obozie koncentracyjnym albo więzieniu bezpieki). Tak samo odmówił im prezes przedwojennego „Sokoła”, Franciszek Bialdyga. Parę lat później, gdy w kościele farnym był już nowy polski proboszcz, ks. Alojzy Spyrka, próbowali mu ją przekazać. Ten jednak nie był zainteresowany, bo relikwiarz był uszkodzony i nie było w nim relikwii. Przyjął chyba tylko ten odkupiony kielich, który teraz jest w Muzeum we Wrocławiu. Prof. Kalinowski na końcu dopisał, że „obiekt obecnie znajduje się w prywatnych zbiorach”. Nie podał jednak, kto misę wtedy (30 lat temu) posiadał. Sporządził dokładne rysunki misy, także odwrotnej strony.

Przedwojenne zdjęcia pokazywały tylko przednią część misy z głową. Nie jest znany też szczegółowy jej opis. Prof. Kalinowski miał chyba okazję dokonać oględzin misy i zrobienia rysunków oraz opisu u ówczesnego jej właściciela. Zdjęć misy jednak w artykule nie umieścił. Od tego czasu minęło 30 lat i możliwe, że misa został sprzedana i może wywieziona z kraju. Jeżeli jest nadal w Polsce, to może kiedyś jej obecni właściciele ją pokażą, choć to małe prawdopodobne.

Niżej, obok opisu misy, są też rysunki przedniej i tylnej części misy. Są też przedwojenne zdjęcia misy, które jednak są tylko czarno – białe. Dzięki obecnym możliwościom obróbki zdjęć udało mi się pokolorować zdjęcie misy z głową św. Jana Chrzciciela. Najlepsze jest zdjęcie z publikacji Christiana Gündel „Die Goldschmiedekunst in Breslau” (Berlin 1940). Z tej publikacji prezentuję też pokolorowane zdjęcie Wielkiej Monstrancji, zrabowanej przez Sowietów w 1945 roku i wywiezionej do Rosji (podobno znajduje się w Ermitażu w Sankt Petersburgu).

Prof. Lech Kalinowski – maszynopis „Dawni złotnicy na Śląsku. Jorge Schleffus -Relikwiarz z głową św. Jana Chrzciciela na misie z 1571 roku” – nie włączone do „Speculum Artis.”. 

Relikwiarz z głową św. Jana Chrzciciela na misie 
Autor: Jorge Schleffus 
Data: 1571 
Opis obiektu: Relikwiarz srebrny przedstawiający pełnoplastyczną głowę św. Jana Chrzciciela na srebrnej złoconej misie, w której miały znajdować się relikwie kości ramienia św. Jana Chrzciciela sprowadzone do Wrocławia z kościoła w Wyszehradzie w 1428 roku. Relikwiarz został wykonany przez wrocławskiego złotnika Jorge Schleffusa w 1571 roku do katedry wrocławskiej. Wymiary: średnica 21 cm. Cechy: obok tarczy herbowej: W /Wrocław/, IS /Jorge Schlefuss/ oraz pruska cecha kontrybucyjna /wykup metali szlachetnych rekwirowanych przez wojsko w związku z wojną napoleońską 1809-1812/. 
Napisy: 
In honorem S. Joannis Baptista Capitulus. Fecit. MDLXXI 
Na odwrociu: Venerabile Capitulum Wratislauiense redonauit Petro Coslouio conCanonico fraterne factum, et amanter acceptatum // Jam hic est Reliquia Sancti Laurenty Martyris et Leuita Donata et imposita a Raschutz Petro Coslouio Can:co Wratisl: et Ratiboriensi. // Anno Dnj M.DC.XII // ANNO X DNI M D C V IPSA VIGILIA EIVSDEM DNI NTRI IMPOSITA EHVC RELIQVIA SANCTA DE BRACHIO DEXTRO S: LOAN: BAPT: TAE PATRON’ ECCLAE HVIVS A PETRO COSLOVIO CAN.CO WRATISL: // Anno autem 1611 iterum exempta et in discum Wratislau; Ectae donatum imposita.

Historia obiektu: Obiekt stanowił wzór fragmentu herbu miasta Wrocławia. Między 1605 a 1612 roku przekazany przez wrocławskiego kanonika Piotra z Kozlowa /Petro Coslovio vel Coslouio/ do kościoła w Raciborzu. Na początku XVIII wieku proboszcz katedry we Wrocławiu, konkanonik Petro Coslovio vel Coslouio /szlachcic Piotr z Kozlowa/, postanowił wykonać nową, większą i bardziej reprezentacyjną relikwię. W tym celu zamówił u złotnika Kaspara Pfistera w 1611 roku nowy i większy relikwiarz. W kościele w Raciborzu relikwiarz znajdował się do 1945 roku. Z końcem marca 1945 roku proboszcz farny Georg Schulz ukrył najcenniejsze przedmioty w żelaznej kasie ogniotrwałej na zakrystii. Pomimo tego Armia Czerwona, która plądrowała i niszczyła kościoły, palnikiem zrobiła otwór w kasie, skąd wyciągnęła XV-wieczną monstrancję przy okazji ją krzywiąc i odłamując fragmenty. Świeczniki, kielichy i inne przedmioty wyciągnęli w całości. W trakcie wyciągania relikwiarza św. Jana Chrzciciela oderwała się głowa i długo potem starali się, by wciągnąć samą pozłacaną misę. Kilka dni później, nie mogąc pogodzić się ze stratą świętych przedmiotów, dwaj obywatele Raciborza, Noga i Zając, oferując rower odkupili od żołnierza rosyjskiego misę z głową św. Jana Chrzciciela. W środku nie było żadnych relikwii. Ponoć za wódkę udało się jeszcze odkupić kielich, która do dziś jest w kościele we Wrocławiu. Monstrancje zabrał wysokiej rangi oficer, który zamknął ją w skrzyni po amunicji. Noga i Zając zanieśli relikwiarz Bialdydze Franciszkowi, przedwojennemu prezesowi raciborskiego Sokoła, który jednak odmówił jej przyjęcia, by przekazać z powrotem proboszczowi Schulzowi, który miał zostać wysiedlony do Niemiec. Nie chciał sam w domu przechowywać mienia poniemieckiego, które zgodnie z zarządzeniem Powiatowej Rady Narodowej o walce ze śladami niemczyzny miało być oddawane i niszczone. Kilka lat później proboszcz Alojzy Spyrka nie był zainteresowany uszkodzonym i pustym poniemieckim relikwiarzem. Obiekt obecnie znajduje się w prywatnych zbiorach. 

Christoph Sottor (Niemcy)

Opublikowane przez
WAW
Dołącz do dyskusji

WAW

Wydawca, redaktor naczelny - zapraszam do kontaktu autorów oraz czytelników pod adresem mailowym ziemia.raciborska@gmail.com